Grzegorz Świątek Grzegorz Świątek

Technologią, a szczególnie urządzeniami z jabłkiem na obudowie interesuję się od 2007 roku, kiedy to kupiłem swojego pierwszego iPoda w Apple Store na nowojorskiej Piątej Alei. Atmosfera sklepu sprawiła, że po raz pierwszy „pomyślałem inaczej”.

Blog News Nowy wpis

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Dla wielu z nas, bez względu na wyznawaną religię, będzie to czas odpoczynku. Ucichną powiadomienia, spadnie liczba otrzymywanych wiadomości e-mail, a dzwonek nadchodzących połączeń rzadziej niż zwykle przerywać będzie nasz spokój. Będzie to dobra okazja do tego, by znaleźć czas na uruchomienie swoich ulubionych gier wideo i zanurzyć się w wirtualnym świecie. Wiele osób sięgnie po dobrze znane sobie tytuły. W dużej mierze będą to zapewne popularne gry, opracowane przez wielkie studia deweloperskie. Nie ma w tym nic złego. Granie ma sprawiać nam przyjemność. Inni szukać będą czegoś nowego i oryginalnego. Tym osobom po raz kolejny z pomocą przychodzą deweloperzy ze studia o nazwie Fireproof.

W sieci często pojawiają się informacje mówiące o tym, że oto firma Apple opatentowała kolejny ze swoich pomysłów. Niektóre z nich dotyczą rozwiązań technologicznych, które rzeczywiście wymagały ogromnych nakładów pracy, a firma chce zabezpieczyć się przed nieuprawnionym wykorzystaniem ich przez konkurencję. Inne zaś związane są z błahostkami lub technologiami, które nigdy nie zostaną wcielone w życie. Można więc pokusić się o stwierdzenie, że wojny patentowe mają swoje drugie dno, a ochrona danych intelektualnych jest w niektórych przypadkach jedynie przykrywką.

Nie od dziś wiadomo, że cena jaką zapłacić trzeba za korzystanie z funkcjonalności, które oferują nam nowoczesne smartfony, w tym również te produkowane przez Apple, to względnie krótki czas pracy na jednym ładowaniu baterii. W sieci znaleźć można wiele wskazówek dotyczących możliwości zwiększenia tego czasu, ale zazwyczaj wiążą się one z rezygnacją z niektórych funkcji. Takie półśrodki porównać można do jazdy sportowym samochodem z niewielką prędkością, gdyż to wpływa na mniejsze spalanie. Aby uniknąć takich rozwiązań z pomocą przychodzą nam obudowy z wbudowaną baterią, które przedłużają działanie naszych smartfonów.

Apple iPhone’em stoi. W pierwszych trzech kwartałach bieżącego roku Apple sprzedało ponad 150 milionów sztuk tych urządzeń, a w ostatnim, świątecznym kwartale 2014 roku sprzedano ich prawie 75 milionów. Większość przychodów spółki generuje właśnie sprzedaż iPhone’ów. Obecnie w oficjalnej dystrybucji Apple znajduje się pięć modeli iPhone’ów, ale do naszego zestawienia postanowiliśmy dołożyć jeszcze jeden, który można kupić u resellerów oraz w marketach ze sprzętem elektronicznym. iPhone 4s, bo o nim mowa, znajduje się także w ofercie niektórych operatorów sieci komórkowej. Tak więc decydując się na zakup iPhone’a jako prezentu gwiazdkowego, możemy być niemal pewni, że znajdziemy coś dla prawie każdego typu użytkownika.

Od pewnego czasu sprzedaż iPadów spada. Za jedną z głównych przyczyn malejącego zainteresowania kupnem tych urządzeń podaje się długi cykl życia tego typu produktów. Wystarczy przytoczyć fakt, że - według raportu opublikowanego niedawno przez firmę Localytics - najpopularniejszymi modelami tabletów Apple są: iPad 2 z 2011 roku oraz iPad mini pierwszej generacji, który zaprezentowany został rok później. Urządzenia te nie są już dostępne w oficjalnej dystrybucji Apple, ale ze względu na ich popularność uwzględnione zostały w niniejszym poradniku. W ofercie Apple Online Store znajduje się obecnie pięć modeli tabletów. Każdy z nich jest świetnym gwiazdkowym prezentem. Świadczyć mogą o tym wyniki sprzedaży tych urządzeń. Od stycznia do września tego roku sprzedano nieco ponad 33 miliony iPadów, a w samym kwartale świątecznym poprzedniego roku liczba ta wyniosła prawie 21,5 miliona.

Był wtorek, 20 października. Jak to zazwyczaj bywa, około godziny 15:00 wychodziłem z pracy, kiedy z głośnika mojego iPhone’a 5 zabrzmiał dźwięk informujący o nadejściu wiadomości SMS. Sięgnąłem do kieszeni i po wyjęciu z niej telefonu okazało się, że nadawcą SMS-a jest info@orders .apple.com. Dodam, że od kilku dni czekałem na dostawę nowego smartfona z logo nadgryzionego jabłka na obudowie. Treść wspomnianej wiadomości, którą zachowałem na potrzeby napisania niniejszego wstępu, brzmi: „To już dziś! Produkty należące do zamówienia (…) powinny zostać dziś dostarczone”. Dosłownie po chwili zadzwonił pracownik firmy kurierskiej i powiadomił mnie o przesyłce. Niecałe dwie godziny później paczkę miałem już w swoich rękach. W chwili, gdy piszę ten tekst, z iPhone’a 6s korzystam dopiero od tygodnia, postanowiłem jednak podzielić się wrażeniami dotyczącymi przesiadki z iPhone’a 5 na 6s i spróbować rozwiać wątpliwości tych, którzy zastanawiają się, czy nadszedł już czas na zmianę.

Jedną z najpopularniejszych form przesyłania elektronicznych dokumentów jest w obecnych czasach poczta elektroniczna. Często zdarza się, że otrzymany dokument należy z różnych względów podpisać i odesłać do jego nadawcy. Tu z pomocą przychodzą nam aplikacje, które pozwalają na umieszczenie „elektronicznego” podpisu w pliku, co wyklucza konieczność drukowania, a następnie skanowania dokumentu w celu jego odesłania. Ostatnio dowiedziałem się, że taką funkcjonalność posiada również aplikacja Mail w systemie iOS, co jeszcze bardziej przyspiesza podpisywanie elektronicznych dokumentów.

4 listopada w App Store pojawiła się trzecia już odsłona popularnej wśród użytkowników urządzeń z systemem iOS gry o niezbyt wyszukanym tytule „The Room”. Jak łatwo się domyślić, najnowsza wersja nosi tytuł „The Room Three”. O ile autorzy nie wykazali się pomysłowością przy wymyślaniu tytułu, to z całą pewnością nie można im jej odmówić jeśli brać pod uwagę pozostałe, o wiele ważniejsze aspekty gry.

Nieco ponad cztery lata temu, przy okazji prezentacji iPhone’a 4s, pracujący ówcześnie w Apple Scott Forstall przeprowadził pierwszą na świecie publiczną rozmowę z tym urządzeniem. Zapowiadający go wtedy Phil Schiller zaznaczył, że to jedna z bardziej szalonych rzeczy, jaką można sobie wyobrazić, ponieważ w konwersacji udział brała wersja demonstracyjna dobrze znanego dziś wszystkim asystenta głosowego o nazwie Siri. Zaczęło się od pogadanki o pogodzie, a cała rozmowa zakończyła się żartem. Na pytanie „kim jesteś?”, Siri bez zastanowienia odpowiedziała „jestem uniżonym asystentem osobistym”. Na potwierdzenie tych słów w sieci znaleźć można informację o tym, że przed ostateczną implementacją Siri do systemu iOS Apple znacznie obniżyło jej inteligencję…

Zaprezentowana niedawno najnowsza generacja smartfonów Apple to chyba najbardziej rewolucyjna seria tych urządzeń, jeśli brać pod uwagę te oznaczone przyrostkiem „s”. Wszystko zaczęło się w 2009 roku kiedy to na rynek wszedł iPhone 3GS. Z wyglądu urządzenie to było niemal takie samo jak jego poprzednik. Apple skupiło się wtedy na funkcjonalności urządzenia. Nieznacznie poprawiono wydajność procesora, a 3-megapikselowa kamera po raz pierwszy w historii iPhone’ów zdolna była do nagrywania filmów. W najnowszych iPhone’ach wyróżnić można kilka dość znacznych, w stosunku do poprzedniej generacji, usprawnień oraz jedną nowość, która w pewnym stopniu zmienia sposób interakcji użytkownika z tymi urządzeniami.

Jednym z kilku najnowszych iUrządzeń, które 9 września przedstawił Tim Cook, jest iPad Pro. Nowy tablet wywołał wiele dyskusji na łamach polskich i zagranicznych portali poświęconych technologii użytkowej. Najwięcej z nich dotyczy „profesjonalności” iPada Pro. Osoby uprawiające różne zawody prześcigają się w argumentach, próbując udowodnić lub obalić ideę wykorzystania tego urządzenia w pracy zawodowej. Poza tym w sieci pojawiły się także komentarze dotyczące tego, że nowy, większy tablet z logo nadgryzionego jabłka na obudowie dla wielu stanie się substytutem domowego komputera. Po części już tak się stało, ale era post-PC dopiero się rozpoczyna.